Witaj gościu.
Nie jesteś zarejestrowany albo zalogowany, aby mieć pełny dostęp zaloguj się lub zarejestruj się
Witaj!





.

Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Użytkownik
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 2,362
» Najnowszy użytkownik: wiolka353
» Wątków na forum: 498
» Postów na forum: 14,496

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 15 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 15 Gość(i)

Ostatnie wątki
Podwyżki płac pracowników...
przez Makatka
Wczoraj, 22:18
Kupię Mundur OWC
przez Przem411
23.01.2019, 19:11
Na podstawie jakich przep...
przez gta1
14.01.2019, 11:35
Pomoc w pracy magisterski...
przez dagmarab
11.01.2019, 17:37
Nowy wzór umundurowania c...
przez ukashx
07.01.2019, 19:50

 
  Prawda w oczy kole "MON kontra generał"
Napisane przez: STORM - 17.08.2009, 14:08 - Forum: Wiadomości - Odpowiedzi (18)

MON kontra generał

[Obrazek: 350147,357333,9.jpg]

Cytat:- Jestem zdumiony słowami generała Skrzypczaka - powiedział minister obrony narodowej Bogdan Klich, komentując ostatnie wypowiedzi dowódcy wojsk lądowych. - Nigdy nie uderzałem w ministra, tylko w niekompetentnych urzędników - odpowiada Skrzypczak

- Generał Skrzypczak mógł wielokrotnie mi mówić o tych sprawach (wyposażenia polskiej armii - red.), a z tego prawa nie skorzystał. Spotykamy się przecież co poniedziałek na posiedzeniach kierownictwa resortu. W ciągu ostatnich miesięcy spędziłem kilka dobrych godzin na spotkaniu z generałem i nie podzielił się ze mną swoimi wątpliwościami, które dzisiaj wyraża publicznie. Zastanawiam się skąd ten nagły przypływ odwagi - powiedział minister Klich. - Ale nie jestem od tego, by to wyjaśniać - dodał.

Minister oczekuje od generała wskazania konkretnych nazwisk, ludzi winnych złej komunikacji między wojskiem a urzędnikami ministerstwa. Nie ukrywał także rozżalenia wypowiedziami Skrzypczaka.

- Ja mu dwa razy w chwilach trudnych udzielałem mu poparcia, gdy odmówił mu tego pałac prezydencki. Zainwestowałem w niego zaufanie - powiedział minister.

Ministerstwo Obrony Narodowej nie chce się jednak wypowiadać na temat ewentualnej dymisji dowódcy Wojsk Lądowych. - W sprawie dymisji decyzję podejmie prezydent RP Lech Kaczyński - zakończył Klich.

- W Polsce obowiązuje cywilna kontrola nad armią. Żaden żołnierz, nawet w najlepszych intencjach, nie ma prawa wkraczać w sferę polityki - dodał rzecznik MON Robert Rochowicz. Poinformował, że minister polecił szefowi Sztabu Generalnego gen. Franciszkowi Gągorowi przeprowadzenie rozmowy ze Skrzypczakiem.

- Chciałem przypomnieć, że w trakcie gdy szefem resortu jest Klich, to trafiły do Afganistanu śmigłowce, Rosomaki, nowe samochody patrolowe. Tym samym prośby żołnierzy zostały zrealizowane i sprzęt trafia do polskiej bazy - powiedział Rochowicz.

Odnosząc się do słów przedstawicieli MON, iż swoje zastrzeżenia mógł przekazywać bezpośrednio ministrowi, gen. Skrzypczak powiedział, że wielokrotnie drogą służbową przekazywał informacje na temat swoich uwag i spostrzeżeń. Poinformował też, że jego spotkanie z szefem Sztabu Generalnego gen. Franciszkiem Gągorem zaplanowano na godz. 15.

Cała sprawa rozpoczęła się podczas wczorajszej uroczystości pożegnania kpt. Ambrozińskiego, gdy dowódca wojsk lądowych gen. Waldemar Skrzypczak nie szczędził ostrych słów pod adresem ?urzędników?. Pytał, dlaczego dopiero śmierć oficera wywołała decyzję o lepszym uzbrojeniu żołnierzy.

Generał broni Waldemar Skrzypczak służbę wojskową rozpoczął w 1976 r. jako podchorąży Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Pancernych w Poznaniu. Pierwsze stanowisko - dowódcy plutonu czołgów - objął w 16 Pułku Czołgów 8 Dywizji Zmechanizowanej w Słupsku. Jako dowódca 16 Dywizji Zmechanizowanej w Elblągu w roku 2000 otrzymał awans na stopień generała brygady. We wrześniu 2006 r. Prezydent RP Lech Kaczyński awansował go do stopnia generała broni i wyznaczył na stanowisko Dowódcy Wojsk Lądowych.

źródło Rzeczpospolita

Prawda w oczy kole! Dobrze że wszystkich brudów nie wywlekł bo sam zwierzchnik sił zbrojnych baranka by sobie zapodał Smiech

Wydrukuj tę wiadomość

  Cywil po profesjonalizacji
Napisane przez: pcm - 07.08.2009, 15:40 - Forum: Wiadomości - Brak odpowiedzi

Cytat:Czy uda się zbudować nową armię bez docenionych materialnie pracowników wojska?

Pracownicy cywilni w naszym wojsku przez dziesięciolecia odgrywali rolę drugoplanową. Znajdowało to odzwierciedlenie zarówno w powierzanych im funkcjach, jak i oferowanych płacach. Jeszcze w 1990 roku w siłach zbrojnych było 93 tysiące cywilów, ale w niedługim czasie zostało ich około 50 tysięcy. Jacy są ci niemundurowi pracownicy jednostek? Średnie wykształcenie ma 51 procent z nich, wyższe ? 22 procent, podstawowe ? 6 procent. Większość to ludzie doświadczeni, związani z wojskiem od ponad dwudziestu lat. Emerytów i rencistów jest 8,5 tysiąca, w tym 4 tysiące emerytów wojskowych.

Co jest głównym problemem naszych cywilów? Niestety, od lat są nim płace. Średnie wynagrodzenie w resorcie obrony narodowej wynosiło w 2008 roku 2603 złote. Tyle brutto dostaje aż 97 procent pracowników wojska. W tym samym roku przeciętne wynagrodzenie w państwowej sferze budżetowej w Polsce osiągnęło poziom 4066 złotych. W samorządowej sferze budżetowej średnia płac wynosiła 2832 złote, a w gospodarce narodowej 2943 złote. Pracownicy wojska z racji podporządkowania MON-owi są zaliczani do państwowej sfery budżetowej.


Trzeba szczerze przyznać, że nawet w porównaniu do mniej zarabiających cywilów w naszym państwie wojsko swoich pracowników nie rozpieszcza.


Dużą nadzieję na rozwiązanie tego problemu od początku niosła profesjonalizacja. Teoretycznie wszystko wydawało się proste. Odejdą żołnierze służby zasadniczej, część z nich zastąpią profesjonaliści z tym samym stopniem, część zadań przejmą cywile. Ktoś musi przecież pilnować mienia, sprzątać koszary, wypisywać przepustki i gotować. Typowe zadania dla niemundurowych. Były też nadzieje, że cywilom zostaną powierzone bardziej skomplikowane zadania związane z modernizacją armii. W praktyce jednak twórcy profesjonalizacji skoncentrowali swoją uwagę na żołnierzach. Nie widać, aby cywile masowo garnęli się do wojska. Pozostaje też problem płac.




Doświadczenia wielu państw wskazują, że pracownicy wojska stanowią bardzo ważną część profesjonalnej armii, często przesądzającą o jej poziomie. Wszędzie też kosztują niemało. Ważne, aby byli to ludzie związani z wojskiem i aby swoje zadania wykonywali na wysokim poziomie. Pozostaje problem szkolenia. Dotychczas zatrudnialiśmy cywila przygotowanego do zadań w wojsku. Dziś trzeba jednak pomyśleć o kształceniu ustawicznym związanym z wojskową specyfiką. A to znowu są koszty. To, co oferuje wojsko cywilom, wynika z obecnych możliwości. Ale oni to słyszą od lat. Skromne płace i prawie żadnych dodatkowych świadczeń to standard od zawsze. Cywile marzą i o tanich wczasach w WDW, i o różnych dopłatach. Ale to chyba marzenia ściętej głowy. Oprócz zakładowego funduszu świadczeń socjalnych nie ma na co liczyć. Jedynym reliktem z dawnych lat są dopłaty do przejazdów PKP, lecz i one nie dotyczą wszystkich. Czy to wystarczy, aby zbudować profesjonalną armię z odpowiednią liczbą dobrych pracowników wojska? Moim zdaniem, nie. Profesjonalizując armię, musimy od początku myśleć o cywilach. Nie ma co liczyć na to, że pomocny będzie tu kryzys finansowy, który zmusza pracowników do trzymania się armii. Kryzys kiedyś się skończy ? i w Polsce, i gdzie indziej. A kiedy cywile wybiorą inny zawód lub wyjadą Irlandii, nie będzie już pod ręką szeregowego służby zasadniczej, którego zawsze można było wysłać i do sprzątania, i do obierania kartofli.

źródło
http://www.polska-zbrojna.pl

Wydrukuj tę wiadomość

  Emeryci w armii
Napisane przez: STORM - 05.08.2009, 08:33 - Forum: Wiadomości - Odpowiedzi (6)

Cytat:Emeryci w armii

Zdrowi i sprawni żołnierz po 15 latach odchodzą na emeryturę. Następnego dnia wracają do swoich jednostek, ale jako pracownicy cywilni - donosi "Gazeta Wyborcza".

Wojsko na etatach pracowników cywilnych zatrudnia blisko 7 tys. emerytów i rencistów wojskowych. Odpowiada to 13 proc. wszystkich osób zatrudnionych na stałe w armii (zarówno żołnierzy, jak i cywilów) pod koniec ubiegłego roku. Podobne zjawisko, choć na mniejszą skalę, występuje w policji. Pracuje tu ponad 500 policyjnych emerytów.

Gazecie opowiada 40-latek, były zawodowy żołnierz z południa Polski: "Byłem chorążym, pracowałem jako szef kancelarii. Odszedłem na emeryturę po 25 latach pracy. Następnego dnia zjawiłem się w tej samej kancelarii, ale jako pracownik cywilny. Robię z grubsza to samo. Ekschorąży zarabia 1 tys. zł na rękę. Biuro emerytalne MON wypłaca mu 2 tys. zł. W sumie dostaje o 200 zł więcej, niż zarabiał wcześniej.

Ekschorąży, będąc żołnierzem, mógł być w każdej chwili przeniesiony rozkazem do innej jednostki. Teraz jako cywilowi mu to nie grozi.

W jaki sposób żołnierze i policjanci dostają cywilne etaty? "Przez lata pracy zawiera się znajomości. Jak się z ludźmi dobrze żyje, nie dadzą ci zginąć"- tłumaczy policjant, który właśnie przeszedł na emeryturę.

Co na to Ministerstwo Obrony Narodowej? W biurze prasowym resortu mówią, że nie można dyskredytować kandydata do pracy tylko dlatego, że był kiedyś wojskowym. Zatrudnia się ich, bo są przeszkoleni imają doświadczenie.

To patologia, że podatnicy płacą mundurowym i emerytury, i pensje - twierdzą eksperci.
PAP

źródło http://www.rp.pl/artykul/68342,344688_Emeryci_w_armii.html

Wydrukuj tę wiadomość

  NIK krytykuje zakupy MON
Napisane przez: STORM - 04.08.2009, 09:20 - Forum: Wiadomości - Odpowiedzi (4)

Cytat:NIK krytykuje zakupy MON


Urzędnicy resortu pracowali na starych komputerach, a nowsze, warte 27 mln zł, leżały w magazynach nawet przez 12 lat

Zakupy sprzętu dla żołnierzy i urzędników Ministerstwa Obrony były prowadzone nierzetelnie ? alarmuje Najwyższa Izba Kontroli, która sprawdziła wydawanie pieniędzy budżetowych przez resort od 1 stycznia 2007 r. do 30 września 2008 r.

? W MON planowano zakupy kolejnych partii sprzętu w sytuacji, gdy niewykorzystane komputery, drukarki, projektory i inne oprzyrządowanie zalegały w magazynach ? stwierdził rzecznik NIK Paweł Biedziak.

O raporcie jako pierwsza informowała ?Rz? pod koniec czerwca. Ujawniliśmy wówczas, że według kontrolerów resort pogrzebał szanse na szybką modernizację armii, bo nie udało się wojsku zapewnić zaplanowanych dostaw sprzętu m.in. 15 śmigłowców, bezpilotowych samolotów rozpoznawczych i opancerzonych samochodów transportowych.

Jak wynika z raportu NIK, jeszcze gorzej wyglądają zakupy sprzętu biurowego np. komputerów i drukarek.

Tylko w trzech skontrolowanych składnicach wojskowych przechowywano nieużywane urządzenia o wartości ponad 27 mln zł.

W 9. Rejonowej Bazie Materiałowej zakupiony sprzęt ?leżakował? nawet 12 lat, średnio znikał w czeluściach magazynów na pół roku.
Dopiero gdy NIK rozpoczęła kontrolę, pracownikom resortu wydano zapasy warte ponad 6,5 mln zł, m.in. 47 stacji roboczych i serwerów, 54 laptopy, 17 komputerów dostosowanych do przetwarzania informacji niejawnych, 57 drukarek.

Według raportu NIK przetrzymywnie sprzętu w magazynach sprawiło, że jego część niebawem straci gwarancje serwisowe.

? Kontrolerzy ujawnili, że wiele jednostek dostało komputery, mimo że ich nie zamawiały, a inne, które złożyły zamówienia, oczekują na sprzęt do dzisiaj ? poinformował Biedziak.

Tak było w 2007 roku w przypadku Sekretariatu Szefa Sztabu Generalnego, który z zamówionych dziesięciu komputerów dostał tylko jeden. W tym samym czasie 13 jednostek organizacyjnych Ministerstwa Obrony dostało 119 komputerów, choć ich nie zamawiały.

W 2008 roku jednostki MON, które nie składały zamówień, otrzymały około 39 procent sprzętu zamówionego i przekazanego całemu MON.

Zdaniem Biedziaka wynika to z braku przepływu informacji na temat posiadanych zasobów, zaplanowanych zakupów oraz odpowiednich procedur.

Rzeczpospolita

Wydrukuj tę wiadomość

Sad Nagrody z okazji dnia wojska polskiego!!!!
Napisane przez: pcm - 25.07.2009, 08:10 - Forum: Wiadomości - Odpowiedzi (4)

Spotkanie w siedzibie MON nt. nagród (premii) uznaniowych.

Cytat:W dniu 22 lipca 2009 r. w siedzibie MON przy Al. Niepodległości w Warszawie odbyło się spotkanie przedstawicieli trzech reprezentatywnych związków zawodowych
z przedstawicielami Strony resortowej.

Tematem spotkania było uzgodnienie podziału środków na wypłatę jednorazowych nagród (premii) uznaniowych dla pracowników wojska z okazji Święta Wojska Polskiego. Strony ustaliły, że dla każdego pracodawcy, którego wynagrodzenia finansowane są z działu 752 Obrona narodowa i działu 851 Ochrona zdrowia, przydzielone zostaną środki na jednorazowe wypłaty w wysokości 185 zł na jednego pracownika faktycznie zatrudnionego na dzień 30 czerwca 2009 r.
Zasady podziału środków pracodawcy mają uzgodnić z zakładowymi organizacjami związkowymi lub ? w przypadku, gdy w zakładzie pracy nie działa organizacja ? z przedstawicielem pracowników.
Środki na ten cel mają być uruchomione w najbliższym czasie, po podpisaniu odpowiedniego porozumienia w tej sprawie.
W trakcie spotkania uzgodniono również, że we wrześniu br. dokonane zostanie rozliczenie środków faktycznie zrealizowanych na wynagrodzenia pracowników wojska, co pozwoli wypracować kolejne decyzje mające na celu uruchomienie ? jeszcze w tym roku ? dodatkowych środków na jednorazowe wypłaty dla pracowników.

źródło :
http://www.nszzpw.pl

Wydrukuj tę wiadomość



Polskie tłumaczenie © 2007-2019 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2019 MyBB Group.
MyTrade theme by XSTYLED © 2014.
Forum wykorzystuje cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie, więcej informacji w polityce prywatności
Akceptuję politykę prywatność, zamknij informację